tel: 501 429 979 Treningi przez Skype dla osób z całego Świata! trener@321start.pl
FacebookFacebook

3 Mity o odchudzaniu, które nie pozwalają Ci schudnąć!

Mity o odchudzaniu są powszechne. Istnieje wiele przekonań, często przyjmowanych za prawdę i nie kwestionowanych, które mogą sprawiać, że nie potrafisz stracić tkanki tłuszczowej. Mimo wielu prób i starań nie masz efektu. W tym odcinku mojego bloga przedstawiam Ci 3 najpopularniejsze błędy w odchudzaniu, popełniane podczas odchudzania się.

Mit o odchudzaniu nr 1: „Liczenie kalorii pomoże Ci schudnąć”.

Mit o odchudzaniu nr 2: „Nie jedz po 18”.

Mit o odchudzaniu nr 3 nr 3: „Kardio jest najlepsze na palenie tkanki tłuszczowej”.

Dowiesz się między innymi:

–  czy powinieneś/powinnaś LICZYĆ KALORIE? (czy 1 kaloria zawsze = 1 kaloria?)

– że liczy się jakość, nie ilość

– czy trening aerobowy rzeczywiście pomaga spalić tłuszcz?

– jaka jest definicja szaleństwa?

– czy trening siłowy jest dobry dla kobiet?

– czy możesz jeść po 18?

– jak przyśpieszyć regenerację i rozwój mięśni

– co ma Formuła 1 do odchudzania?

Mity o odchudzaniu nr 1: Żeby schudnąć musisz liczyć kalorie

Liczenie kalorii. Kolejna wielka rzecz, której negowanie na pewno wywoła wśród Was wiele kontrowersji. Kiedy wymieniam błędy w odchudzaniu, ten pierwszy zawsze przychodzi mi do głowy.

Pierwszy problem z liczeniem kalorii, to fakt, że nie da się tego robić ciągle. Z doświadczenia swojego i moich podopiecznych wiem, że nie dasz rady liczyć kalorii przez cały czas.

Oczywiście, bardzo dobrze jest wiedzieć ile, mniej więcej, kalorii zawiera dany posiłek. Naprawdę, bardzo trudno jest jednak ciągle liczyć kalorie. Idziesz do eleganckiej restauracji i liczysz kalorie w podanym Ci posiłku…? Jak długo będziesz to robić?

Zamiast liczyć kalorie, lepiej skupić się na tym, skąd pochodzą kalorie, które spożywasz. Owszem. Kalorie się liczą, ale o wiele ważniejsze jest to, z jakiego pożywienia je przyswajamy.

Możemy spożyć 200 kalorii w postaci dużej paczki chipsów lub 200 kalorii w postaci ziemniaków. Tak, jest to spożycie takiej samej liczby kalorii, ale sposób w jaki zadziała to na Twoje ciało, jest skrajnie odmienny.

Sposób w jaki Twoje ciało funkcjonuje, ciśnienie krwi, praca mięśni, nastrój, metabolizm – wszystko to jest uzależnione od tego, jakie pożywienie spożywasz, a nie ile kalorii przyswajasz.

Tutaj właśnie wychodzi drugi, jeszcze poważniejszy, moim zdaniem, problem z liczeniem kalorii. Według zwolenników metody liczenia kalorii, kaloria to kaloria, niezależnie od źródła. To popularny mit o odchudzaniu.

Wyliczamy sobie nasze dzienne zapotrzebowanie kaloryczne, określamy, że chcemy redukować dziennie o powiedzmy, 200 kcal, i wychodzi na to, że potrzebujemy spożyć w ciągu dnia np. 2200 kcal. Ok. Powiedzmy, że w danym dniu byliśmy słabi i spożyliśmy, niestety, pół tabliczki czekolady = 250 kcal. Co teraz zrobi zwolennik liczenia kalorii? Po prostu obetnie kalorie z innych posiłków po to, by na koniec dnia nie przekroczyć 2200 kcal. Ale co to oznacza? I tak redukujemy już 200 kcal dziennie z normalnego pożywienia, do tego odejmujemy 250 kcal i wychodzi nam, że w danym dniu nie spożywamy aż 450 kilokalorii ze zdrowych źródeł. Te 450 kcal to cały posiłek, posiłek który powinien zawierać cenne dla naszego ciała białka, tłuszcze i witaminy. Nie dostarczamy ich. Niby spożyliśmy tyle kalorii ile zakładamy, ale nasze ciało czuje ten niedobór makroskładników i odczuwamy głód.

Ba, idąc dalej tym tropem, skoro kaloria to kaloria, nieważne zupełnie co spożywamy, byle tylko zmieścić się w obliczonym limicie kalorycznym. 2200 kalorii? Ok. to zjedzmy sobie jedną czekoladę, wypijmy litr coca coli, zjedzmy croissanta, do tego słodka kawa z dużą ilością mleka, jeszcze paczka ciasteczek, na kolację chipsy… Co za problem? Przecież kaloria to kaloria, nie przekroczyliśmy limitu. Na pewno nie przytyjemy… Na pewno? Czy może to jednak błąd przy odchudzaniu?

Przestań liczyć kalorie. Skup się na właściwych wyborach żywieniowych. Ważne jest, by spożywać pełnowartościowe białka, dobre tłuszcze, złożone węglowodany, witaminy itd.

Jeśli w tym momencie trenujesz aerobowo i jesteś na jakiejś restrykcyjnej diecie zakładającej spożywanie 1000 kcal dziennie, to jeśli weźmiesz sobie do serca moje rady, twoje dzienne spożycie kalorii prawdopodobnie wzrośnie.

Jak to, zapytasz, mogę jeść więcej, niż do tej pory i chudnąć? Tak. Jeśli pojmujemy chudnięcie jako utratę tkanki tłuszczowej (bo można tracić też mięśnie, wodę itd.). Żeby tracić tkankę tłuszczową trzeba jeść. Jak nie jemy wystarczająco, nasz metabolizm zwalnia i zwalnia proces palenia tkanki tłuszczowej. Oczywiście nie piszę tutaj, że możesz jeść dowolne ilości dobrego jakościowo jedzenia. Od tego też można przytyć. Wierz mi jednak, o wiele ciężej spożyć nadmiarową ilość jedzenia, które nie składa się z prostych węglowodanów i nie jest przetworzone. Najprostszy przykład to soki owocowe: możesz łatwo wypić pół litra soku z jabłek i przyjąć tyle kalorii co 6 jabłkach, ale nie dasz rady tak łatwo zjeść 6, czy więcej jabłek, z których go wyciśnięto. Inny przykład to czekolada mleczna: tabliczkę 100 gramów bardzo łatwo zjeść. Zawiera około 550 kalorii, tyle samo kalorii, ile ma prawie pół kilograma piersi z kurczaka…

Naprawdę, rozumiem założenie, że kaloria to kaloria. Ale Twoje ciało potrzebuje dobrych źródeł energii. Twoje mięśnie potrzebują dobrych źródeł energii, by pomóc Ci efektywnie palić tkankę tłuszczową. Tu nie chodzi zresztą tylko o wygląd. Chodzi o Twoje samopoczucie, o Twój poziom energii, o jakość Twojego życia. To jak się czujesz wpływa na Twoje relacje z rodziną, przyjaciółmi, znajomymi w pracy. Oddziałuje na to jak wydajny/a, efektywny/a jesteś. Jaką jakość możesz osiągnąć na śmieciowym jedzeniu? Ostrzegaj przed tym mitem o odchudzaniu swoich znajomych!

Jeszcze raz powtarzam: jakość, nie ilość!

Osobom chcącym poszerzyć ten temat, polecam mój artykuł: „Kalorie się liczą, ale nie licz kalorii!”

Mity o odchudzaniu nr 2: Nie jedz po 18:00

Nie jedz wieczorami. Przestań jadać po 18, nie jedz przed snem… Itd.

Utarło się, że jedzenie po 18:00 prowadzi do otyłości, że to błąd w odchudzaniu. No, jeszcze o 19:00 może coś tam można przegryźć, ale tylko wyjątkowo…

Nie wiem skąd wzięło się to przekonanie. Prawdopodobnie z przeświadczenia, że im mniej jesz w ciągu dnia, tym więcej tkanki tłuszczowej spalisz albo z tego, że wieczorem nie potrzebujesz energii, a w nocy, podczas snu, to już w ogóle Twoje ciało przestaje pracować, więc po co mu jakieś nadmiarowe kalorie…

Tak naprawdę, jeśli jesteś aktywny/a po 18, do godziny 23 czy północy, Twoje ciało potrzebuje w tym czasie pożywienia.

Pierwszy powód, to utrzymywanie wysokiego poziomu Twojego metabolizmu. Pamiętaj, że na trawienie zużywasz najwięcej energii, ze wszystkich czynności, które wykonujesz. Kolejna sprawa, to zawartość pożywienia, które spożywasz. Jeśli zawiera ono białka, dobre tłuszcze, witaminy itd. Twoje ciało użyje ich do regeneracji, rozwoju Twojej tkanki mięśniowej. A potrzebujesz tkanki mięśniowej, by móc palić tkankę tłuszczową.

Zresztą te osoby, które powtarzają, że nie należy jeść po 18, nie zaprzeczą jednemu faktowi, który jest powszechnie znany każdemu, kto interesuje się zdrowiem swoim czy swoich bliskich (dzieci). Ciało najbardziej regeneruje się w nocy. W nocy najbardziej rośnie ciało dziecka, dojrzewającego człowieka. W nocy najintensywniej regenerują się i rosną mięśnie.  W trakcie snu ciało najefektywniej zwalcza choroby. Żeby tak się jednak działo, potrzebuje źródła energii i budulca, które pomogą mu w regeneracji.

Wiele osób rozwijających swoją masę mięśniową wypija przed snem białko serwatkowe, by dostarczało organizmowi budulca do regeneracji i rozwoju. Nawet jeśli nie jesteś kulturystą, nic nie stoi na przeszkodzie, by zastosować tę metodę. Podobnie jak wiele technologii, wymyślonych pierwotnie dla bolidów Formuły 1, znalazło zastosowanie przy budowie normalnych samochodów, poprawiając i bezpieczeństwo i osiągi, tak Ty możesz skorzystać z metod profesjonalnych kulturystów.

Nie mówię, że przed snem należy spożywać koniecznie białko serwatkowe. Zależnie od Twojej diety, źródła białka mogą bardzo się różnić, ale przecież dobrze wiesz, jakie jest najlepsze źródło białka dla Ciebie.

Jeśli robisz swoje pompki o 20, to dlaczego masz się głodzić od 18 (chyba, że jesteś na Intermittent Fasting 😉 ?

Mity o odchudzaniu nr 3: kardio jest najlepszym sposobem na spalenie tkanki tłuszczowej

Trening aerobowy jako najlepszy sposób na spalanie tłuszczu jest to jeden z największych, jeśli nie największy mit o odchudzaniu. Trening aerobowy trwa długo, mówi się, że aby przyniósł efekty trzeba trenować przynajmniej 40 minut (lub 50, 60 i więcej, zależy od teorii). Trening siłowy trwający do 45 minut, czy interwałowy trwający do 20 minut, wydają się za krótkie, by uzyskać efekty. Rozumiem to. Podstawy wydają się sensowne: im więcej robię (trenuję) tym lepsze będą efekty.

Kardio nie jest rozwiązaniem. Już pisałem (http://321start.pl/ciezary-czy-kardio-jak-najlepiej-wykorzystac-czas-by-schudnac/) i tutaj powtórzę, że bardzo dobry trening aerobowy pozwala na spalanie tłuszczu przez 2,3 godziny po treningu. Trening interwałowy pozwala na spalanie tłuszczu do 2,3 dni po treningu. Im więcej masy mięśniowej (komórek mięśniowych) posiadasz, tym więcej Twoje ciało potrzebuje energii, spala więcej kalorii nawet kiedy odpoczywasz.

Często chodząc na siłownię, możesz zobaczyć tych samych ludzi korzystających z tych samych bieżni, rowerków czy orbitreków przez cały rok. I przez cały rok wyglądają oni tak samo. To jest właśnie prawdziwy błąd w odchudzaniu!

Jaka jest definicja szaleństwa? Robić cały czas to samo i oczekiwać innych rezultatów.

Wielu ludzi z dystansem podchodzi do treningu siłowego. Mówią, że nie chcą zrobić się wielcy, dziewczyny nie chcą mieć dużych mięśni. Boją się, że trening siłowy sprawi, że zaczną męsko wyglądać itd. Czy wiecie, jak trudno, bardzo trudno jest zbudować 3 kilogramy masy mięśniowej? Ile wysiłku trzeba, by to osiągnąć? Szczególnie dotyczy to kobiet, które mają inną gospodarkę hormonalną niż mężczyźni i o wiele trudniej jest im zyskać masę mięśniową. Dlatego też, nie obawiajcie się. Trening siłowy nie zrobi z Was Terminatorów (chyba, że będziecie chcieli/chciały i zastosujecie odpowiednią dietę i bardzo intensywne treningi :).

Przypominam tutaj, że trening siłowy traktuję jako rodzaj treningu interwałowego. Ten rodzaj treningu bardzo, bardzo mocno przyśpiesza Twój metabolizm, a wtedy widzisz zmiany.

Nie mówię, że trening aerobowy jest zły. Uwielbiam biegać długie dystanse. Bardzo lubię biegać po górach przez kilka godzin. Godzinne czy dwugodzinne biegi z moim psem także dają mi niesamowitą radość. Robię to, bo lubię to robić, bo sprawia mi to radość, daje mi poczucie spełnienia. Jeśli jednak moim celem jest zbić tkankę tłuszczową – wtedy robię interwały (i pilnuję diety, ćwiczenia to nie wszystko).

Do wszystkiego należy używać odpowiedniego narzędzia. Zupę jemy łyżką, nie kroimy jej nożem.

Świetnym sposobem na spalanie tłuszczu jest trening interwałowy. Poniżej bardzo trudna Tabata.

Skończ z błędami w odchudzaniu!

Nie mówię tutaj, że trening aerobowy jest zły. Jest bardzo dobry, ale jeśli Twoim głównym celem jest stracenie nadmiarowej tkanki tłuszczowej, nie jest on dla Ciebie tak przydatny jak interwały. Liczenie kalorii też nie jest złe samo w sobie, pod warunkiem, że dbasz o to, skąd te kalorie pochodzą. Tak samo, jedzenie wieczorami nie jest wymogiem, jeśli konkretna dieta, na której się znajdujesz daje Twojemu organizmowi zasoby energii i makroelementów, dzięki którym wieczorami nie czujesz głodu. Słuchaj swojego ciała. Ono często dobrze wie, czego mu potrzeba. Jeśli czujesz głód, mimo że jadłeś/aś, być może nie dostarczyłeś/aś ciału odpowiednich ilości białka, czy witamin.

A kiedy zacząć zmiany? 3…2..1.Start!

Podsumowanie:

– trening interwałowy i siłowy jest lepszy od kardio dla spalenia tkanki tłuszczowej

– większa ilość mięśni pomaga w spalaniu tkanki tłuszczowej

– dziewczyny: nie bójcie się treningu siłowego!

– dbaj o źródło kalorii, nie ich liczbę

– możesz jadać wieczorami

– mity o odchudzaniu to tylko mity. Nie popełniaj tych błędów w odchudzaniu!

Podczas pisania tekstu opierałem się na:

Body do Over 3 Weight Loss Myths that Could Be Keeping You Fat| Episode 5, Released Apr 17, 2014 by John Shaefer & Matt Theriault


Autorem tekstu jest Arek Rymanowski – z wykształcenia prawnik, z zamiłowania trener personalny, nauczyciel sztuk walki i samoobrony oraz trener biegania. Swoje zajęcia prowadzi w KRAKOWIE, a także online PRZEZ SKYPE w całej Polsce i na świecie. Nie prowadzi tradycyjnych treningów na siłowni, dlatego jego hasłem przewodnim jest Trenuj INACZEJ!


 

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł podziel się nim ze swoimi znajomymi na Facebooku

Lajkując lub udostępniając artykuł swoim przyjaciołom, dasz im coś wartościowego i wyrazisz uznanie dla mojej pracy

Może Cię zainteresować:

Spalaj tłuszcz 3 razy szybciej bez treningu!

Kolejne 3 proste sposoby na szybkie spalanie tkanki tłuszczowej W poprzednim artykule: http://321start.pl/3-sposoby-na-szybsze-spalanie-tkanki-tluszczowej/ przedstawiłem Ci 3 proste zasady, które mogą pomóc Ci w  spalaniu tkanki tłuszczowej. Zapraszam Cię na kolejne 3...

3 sposoby na szybsze spalanie tkanki tłuszczowej

3 proste sposoby na szybsze spalanie tkanki tłuszczowej Dieta, ćwiczenia. To podstawy zdrowego odchudzania. Co jeszcze można zrobić, by przyśpieszyć spalanie tkanki tłuszczowej? Dzisiaj opiszę dla Ciebie 3 wskazówki trenera Johna Schaefera, które mogą okazać się dla...

Ciężary czy kardio? Jak najlepiej wykorzystać czas, by schudnąć?

Jak najlepiej schudnąć? Cieżary czy kardio? Jaki trening na spalanie tkanki tłuszczowej? Masz mało czasu i nie wiesz jak wykorzystać go najefektywniej by schudnąć? Odpowiedź znajdziesz poniżej! Jaki trening na spalanie tkanki tłuszczowej jest najlepszy? Jak najlepiej...

FacebookFacebook